Pielęgnacja urody przed sylwestrem – najważniejszą i najbardziej rozrywkową nocą w roku, jest wyjątkowo ważna :). Można wiele poprawić, jak i wiele rzeczy sknocić na ostatnią chwilę. Oto rzeczy, których nie robić przed Sylwestrem i mini poradnik urodowy. Polecam!

Pielęgnacja przed sylwestrem – nie róbcie tego!

Zabiegi dermatologiczne na twarz

Kwasowe peelingi i eksperymenty u kosmetyczki (głębokie oczyszczanie skóry jak i słynne manualne oczyszczanie) wykonywane na dzień przed sylwestrem to nie jest dobry pomysł! Skóra będzie zaczerwieniona i podrażniona na 100%.

Takie zabiegi wiążą się też ze skutkami ubocznymi tj. suche skórki, chwilowy wysyp pryszczy, złuszczanie skóry. Lepiej więc je wykonywać nawet na miesiąc przed ważniejszą imprezą.

Peeling dermatologiczny

Eksperymenty z kosmetykami

Nie kombinuj z kosmetykami i nie rzucaj się na nowości kosmetyczne i nowe sposoby urodowe przed ważną imprezą. Po prostu NIE RYZYKUJ! Zawsze może Ciebie spotkać alergia na kosmetyk, wysyp krostek albo wysuszona skóra.

Używaj tych kosmetyków, które znasz i które wiesz, że Ci służą!

Podobnie z nadmiarem kosmetyków: 2 peelingi, 3 maseczki, 5 kremów naraz nie uczynią Cię piękniejszą w 1 dzień, nie łudź się.
Pielęgnacja przed sylwestrem poradnik urodowy

Farbowanie i cięcie włosów

Wizyty u fryzjera na ostatnią chwilę zdecydowanie się nie sprawdzają. Poprawianie fryzury, nagła zachcianka i nowy kolor włosów mogą przemienić ten wieczór w koszmar senny.

Zastanów się 2 razy zanim zdecydujesz się na podcięcie końcówek włosów u nowej fryzjerki: często końcówka = 10 cm. Podobnie z kolorem – raczej nie ma się spodziewać ciepłego brązu po farbie nazwanej „czekoladowy brąz” tego samego dnia.

A połączenie nagłej zmiany koloru wraz z nieplanowanym cięciem + nieznana fryzjerka – to już w ogóle pozostawię bez komentarza.
Zmiana koloru włosów

Samoopalacz

Kardynalny błąd to nagła zachcianka w postaci opalenizny. Już lepiej być bladą przez te parę godzin, niż płakać w łazience z powodu niechcianej pomarańczki. Nie umiesz używać samoopalacza – to nie używaj.

Już lepiej zastosuj balsam brązujący zamiast ładowania na siebie samoopalacza, który w dodatku zazwyczaj po prostu śmierdzi.

Samoopalacz problem