Oszczędzenie na jedzeniu. Jak zaoszczędzić na jedzeniu? Znaleźć lepszą pracę, pracować 40/24 czy praktykować freeweganizm (?!).

Oszczędzanie na jedzeniu

Oszczędzanie na jedzeniu – grunt to spryt

Idealne oszczędzanie na jedzeniu?

Własne gospodarstwo wraz z połaciami ogródków, grządek i sadów. Ewentualnie dobra babcia, która podaruje czasem wytłaczankę jajek albo świeże mleko prosto od krówki. Kto ma takich  troskliwych dziadków – niech dziękuje niebiosom. Przynajmniej będziecie pewni tego, że nie jecie naszpikowanych chemią wędlin, rozwodnionego mleka czy pękających od chemii warzyw.

Kto nie posiada dobrych dziadków „w pakiecie”, raczej wątpliwe, by nagle wygospodarował tryliardy oszczędności na zakup gospodarstwa i ukończenie kursu rolnika. Wiązałoby się to kolejno z porzuceniem obecnej pracy, która i tak jest w obecnych czasach jest poniekąd luksusem samym w sobie.

JAK OSZCZĘDZAĆ NA KOSMETYKACH?

Panuje ogólna moda na oszczędzanie na WSZYSTKIM. Na ubraniach, na ogrzewaniu, na kosmetykach. Bagatela – zaczyna dochodzić do tego, by oszczędzać … na jedzeniu. Smutne to i ciężkie, ale cóż – taka nasza polska rzeczywistość.

Oto parę sposobów na to, jak zaoszczędzić parę groszy na koszyku zakupowym.

Oszczędzanie na jedzeniu sposoby

Oszczędzanie na jedzeniu – SPOSOBY

  1. Słoiki, weki, przetwory – słynne słoiki to nie taki zły pomysł. Domowy dżem, keczup czy pikle smakują 100 razy lepiej niż te z półek supermarketów. Jest z tym trochę babrania i paprania, ale oprócz w pełni zdrowego jedzonka daje to olbrzymią satysfakcję! Owszem, trzeba wliczyć w to koszty energii, czasu, straconych nerwów, gdy np. dżem wyjdzie za rzadki, ale cóż … samo się nie zrobi.
  2. Sezonowość – nie dość, że pomidory kupowane zimą smakują jak woda, to kosztują co najmniej 2 razy tyle, co sezonowe. Postawmy na sezonowość. Jesienią i zimą jedzmy jabłka, kapustę kiszoną, a wiosną i latem świeże owoce i warzywa. Unikniemy chemii i 1000% – krotnej przebitki cenowej. Zdrowo, smacznie i bezpiecznie.
  3. Nie kupuj na zapas – chyba, że znajdziesz coś w promocji. Ale nie wpadaj też w zakupowy szał i nie bądź niewolnikiem dat ważności produktów. Dojdzie do tego, że niepotrzebnie zatowarujesz się jedzeniem, które potem będziesz musiał zjeść, „bo data”, mimo tego, że kompletnie nie będziesz mieć na to ochoty. Do tego dojdą dodatkowe kilogramy i dodatkowe problemy.
  4. Market vs osiedlowy sklepik – czyli jakość vs słabsza jakość (ale też jakość), cena vs cena, dostępność vs słabsza dostępność… Za i przeciw jest bez liku. Jednak najlepiej sprawdza się kupno świeżych owoców na straganach, mięsa w mięsnym, ryb w rybnym, pozostałych: w marketach. Dodatkowo markety częściej i bardziej skutecznie nagłaśniają swoje promocje (spoty w TV, gazetki, akcje typu wielosztuki itd.).

Oszczędzanie na jedzeniu forum

Oszczędzanie na jedzeniu – nie dajmy się zwariować!

Oczywiście to tylko przykłady tego, jak można zwiększyć domowy budżet w sposób racjonalny. No właśnie – racjonalny.

Jednak nie dajmy się zwariować i nie popadajmy w paranoję. Oszczędzanie na jedzeniu też ma swoje granice. Nie da się na dłuższą metę przeżyć tygodnia za 5 zł, jeść obierków z ziemniaków i latać od sklepu do sklepu za różnicą 50 groszy na produkcie. Po prostu się nie da.

Bo jeśli za bardzo zaoszczędzimy na jedzeniu, to takie postępowanie odbije się na naszym zdrowiu. A wtedy na pewno więcej wydamy na lekarza i leki.