Myślałam, że alergia na kosmetyki nigdy mnie nie dopadnie. A jednak. Sorry, taki mamy klimat. Czy hipoalergiczny tusz do rzęs jest naprawdę hipoalergiczny?
Hipoalergiczny tusz do rzęs

Hipoalergiczny tusz do rzęs – droga przez mękę

Zaczęło się niewinnie. Lekkie pieczenie, łzawienie, dyskomfort. Na początku po 8 godzinach „noszenia” tuszu. Tłumaczyłam to zmęczeniem oczu i pracą przy komputerze. Potem – soczewkami, które (przyznam się bez bicia) przenaszałam. Zrezygnowałam z soczewek na rzecz okularów, zakupiłam fest nawilżające i łagodzące krople do oczu. Nadal nic. Podrażnienie oczu rosło w siłę.

PODRAŻNIENIA I ALERGIA PO GOLENIU – SĄ SPOSOBY!

Nagle mnie oświeciło. Tusz do rzęs. Mój kochany, ulubiony, tani tusz marki X mnie uczulił. Nie napiszę nazwy ani firmy, bo to bez sensu. I tak uważam to za niefart, przypadek i na miejscu tego tuszu mógł znaleźć się jakikolwiek inny. A może to jakiś felerny egzemplarz? Kupiłam drugi tusz, również marki X. To samo. Kupiłam następny, marki Y. Dostałam tusz marki Z. TO SAMO.

Po prostu nastąpił … bunt maszyny patrzącej.

Zresztą … Rozumiem – alergia na sierść, na pyłki, na teściową. Ale na kosmetyki?! God WHY OH WHY!!!

Hipoalergiczny tusz do rzęs – made your choice

Przedłużanie rzęs, sztuczne kępki czy henna mnie nie kręcą. Wyruszyłam więc na poszukiwania. Hipoalergicznego tuszu do rzęs szukałam w aptekach. Wszędzie robili duże oczy. Trudno. Na szczęście (i o dziwo!) z pomocą przyszły uprzejme Panie z Douglasa.

Myślałam, że zaproponują mi hipoalergiczny tusz za co najmniej 3-cyfrową kwotę. Jak to w Douglasie. Nie wiem, może wyglądam niezbyt zacnie, może coś ze mną nie tak, ale poleciły mi tusz za … 30 zł. 4 gramy czystego, hipoalergicznego tuszu Clinique. Po raz pierwszy byłam w pełni zadowolona z obsługi w Douglasie. Ja – początkująca alergiczka potwierdzam – TAK, ten tusz naprawdę jest hipoalergiczny.

Hipoalergiczny tusz dla alergików

Drugi tusz to również strzał w 10. Nie dość, że załapałam się na promocję w Rossmanie, to (znowu … o dziwo!) zakupiłam naprawdę porządnej jakości tusz. Marki Bell. Tani, dobry, porządnej jakości tusz. A zresztą – nieważne, czy się kruszy, czy rozmazuje. Ważne, by nie uczulał.

[Szkoda, że w ferworze poszukiwań kupiłam kolor … chabrowy! Ale totalnie mnie to nie obchodzi. Jest hipoalergiczny!]

Hipoalergiczny tusz

Co dalej? Nie wiem, czy moje biedne, ślepe oczy zniosą kolejną dawkę eksperymentów kosmetycznych. Wolę być nieumalowana, ale zdrowa, ze zdrowymi, niepodrażnionymi oczami. Póki co wystarczy mi tusz z Clinique i Bell. Oby na tym się skończyło.

Hipoalergiczny czy hypoalergiczny?

Taka drobna uwaga językowa. Polonistą nie jestem, często wytykacie mi błędy w przecinkach czy składniowe. Aż Wy … Alergicy językowi ;). Prze-pra-szam! Jednak Słownik Poprawnej Polszczyzny nie kłamie. Hipoalergiczny (nie: hypoalergiczny). Problem? No problem!

Hipoalergiczny tusz do rzęs – co pomaga?

Ratunkiem na podrażnione oczy po tuszu do rzęs jest maseczka na okolice oczu – płatki ogórka. Zawiera łagodzący oczar wirginijski, rozjaśniający ekstrakt z ogórka oraz nawilżający i kojący wyciąg z aloesu. Jest genialna przy wrażliwych oczach i nawracających i męczących! stanach zapalnych okolic oczu.

Cienie pod oczami sposoby
Cienie pod oczami sposoby
Cienie pod oczami maseczka
Cienie pod oczami maseczka