Pies, kot, chomik, świnka morska… Niejeden z nas kiedyś przygarnął pod swoje skrzydła jakiegoś zwierzęcego pupila. Co sprawia, że tak chętnie akceptujemy futrzanych przyjaciół pod naszym dachem? Przyczyn jest co najmniej kilka.

Ciapek

Dlaczego właśnie zwierzę?

Odpowiedzi jest bardzo wiele – tak wiele, jak właścicieli zwierząt. Często wynika to ze zwykłej potrzeby sprawowania opieki nad kimś, a czasem – z samotności. Bezdzietne pary bardzo chętnie przygarniają zwierzęta, które niejednokrotnie obdarzają miłością, której nie powstydziliby się dla własnych dzieci. Ponadto wspólna opieka nad bezbronnym stworzonkiem bardzo zbliża ludzi, a widok wesołego i zadowolonego podopiecznego jest po prostu cudowny. Wiele osób decyduje się na posiadanie zwierzątka dlatego, że tylko ono nie jest w stanie powiedzieć przykrych słów, jak co poniektórzy ludzie. Niestety, często traktuje się posiadanie zwierzęcia jak kaprys i zachciankę, która ma na celu zaspokojenie swojego widzimisię. Dlatego czasem zdarzy nam się zobaczyć zaniedbane, wychudzone lub najzwyczajniej na świecie smutne stworzonko, które jednak potrzebuje miłości i opieki ze strony człowieka.

Zalety posiadania zwierzęcia

  • rozwijają delikatność i czułość
  • uczą szacunku do innych istot
  • właściciele zwierząt żyją dłużej! (udowodnione statystycznie)
  • kształtują wrażliwość nawet u największych twardzieli ;)
  • wpływają pozytywnie na kształtowanie odpowiedzialności u małych dzieci

Zwierzę a nasze zdrowie

Terapie z udziałem zwierząt cieszą się niesłabnącą popularnością, zwłaszcza w państwach zachodnich : USA, Szwajcarii, Austrii i Niemczech. Dogo-, Koto-, czy nawet Hipoterapia (terapia z udziałem koni) przynosi wspaniałe efekty u ludzi z nerwicą, depresją oraz problemami anatomiczno-fizjologicznymi. Często polecane są zajęcia na świeżym powietrzu obejmujące gimnastykę, biegi lub spacer, w trakcie których zwierzęta chętnie biorą udział. Taka terapia doskonale relaksuje, odstresowywuje i rozluźnia, obniżając tym samym poziom kortyzolu – hormonu stresu i polega ona zarówno na kontakcie dotykowym, ale również uśmiechach, spojrzeniach i wzajemnej serdeczności ze zwierzęciem.
Ponadto pies jest bardzo dobrym przewodnikiem dla osób głuchoniemych i niewidomych. Musi on wtedy przejść odpowiednie szkolenie pod okiem trenera, które przygotuje go do ułatwiania panu codziennych czynności. Towarzystwo zwierząt doceniają również ludzie w podeszłym wieku, dla których opieka nad zwierzęciem jest czynnością nadającą życiu pozytywne kolory. Zwierzęta dla osób starszych nie muszą przechodzić specjalnych testów przygotowawczych, aczkolwiek lepsze będą dla nich psy z kategorii „non-sporting” (np. Chow Chow, Buldog Angielski).
Z kolei w lecznicze właściwości kotów wierzono już od dawien dawna. Podobno instynktownie wyczuwają one choroby narządowe i pragną wyleczyć chorego, kładąc się w miejscu, z którego promieniuje ból. Sprawdza się to zwłaszcza w chorobach nerek. Dotychczas nie wiadomo, w jaki sposób i czy rzeczywiście koty leczą stany bólowe, jednakże z pewnością głaskanie mruczka ma pozytywny wpływ na stan chorego.

Pozytywny wpływ zwierząt na choroby:
Z kotem

  • choroby sercowo‐naczyniowe (również arytmie)
  • choroba Alzheimera
  • demencja starcza
  • autyzm
  • stres, przemęczenie
  • nerwice, depresje

Kot vs pies

Zwykło się mówić: „pies największym przyjacielem człowieka”. Jest to rzeczywiście prawda, gdyż nie raz, nie dwa, widzimy na ulicach osoby ze swoimi szczekającymi pupilami, którzy są wpatrzeni w swojego pana jak w obrazek. Pies skoczy w ogień za właścicielem, przyniesie gazetę czy chociażby zamerda ogonem na widok karmodawcy. Postawa „sługi” w wykonaniu psa, częste wyprowadzanie na spacery oraz charakterystyczny psi zapach często zniechęca i odrzuca – zwłaszcza miłośników kotów. „Kociarze” uwielbiają swoich ulubieńcach ich niezależność, przymilność i lenistwo. Krąży powiedzenie, że na kocią miłość trzeba sobie zasłużyć… i jest w tym rzeczywiście sporo racji. Koty chodzą swoimi ścieżkami i doskonale zdają sobie sprawę z tego, że świetnie poradziłyby sobie i bez człowieka, którego sprytnie wykorzystują w charakterze kelnera, który co rusz donosi kawałki wołowiny w sosie…

Słynne zwierzęta gwiazd

George Clooney mimo licznych podbojów miłosnych oraz naprawdę długiej listy partnerek, jest totalnie zakochany w swojej… śwince domowej. Złośliwi twierdzą, że to właśnie ona była tak naprawdę jedyną osobą, której był wierny ;). Była – gdyż zmarła parę lat temu, a mimo to jej właściciel nadal wspomina chwile spędzone razem z rozrzewnieniem.

Totes McGoats – tak nazywa się domowa kózka Tori Spelling. Wielu jednak podaje do wątpliwości miłość czy chociażby sympatię gwiazdy co do zwierzątka, tłumacząc ją tym, iż gwiazda po prostu chce zwrócić na siebie uwagę. Jaka jest prawda – wie tylko Tori, której złośliwe komentarze nie przeszkadzają w przechadzaniu się ze swoją kózką po ulicach.