Bankowanie krwi pępowinowej (opinie) – czy warto?

Bankowanie krwi pępowinowej

Bankowanie krwi pępowinowej – czy warto pobrać krew pępowinową przy porodzie? Co daje krew pępowinowa i jakie na jej temat krążą opinie? Czytając i przeglądając niejedno forum o komórkach macierzystych można dostać przysłowiowego kota. I najważniejsze pytanie: jaka jest cena bankowania krwi pępowinowej – bo to właśnie koszt przechowywania krwi pępowinowej często jest czynnikiem decydującym o tej całej „macierzystej zabawie”.

Jakie opinie ma bankowanie krwi pępowinowej?

Przed zdecydowaniem się na pobranie komórek macierzystych i bankowanie krwi pępowinowej warto przeczytać opinie internautów na pierwszym lepszym forum internetowym. W internecie można znaleźć dużo historii, w których rodzice opisują swoje doświadczenia zarówno z samego pobrania krwi przy porodzie, jak i późniejsze perypetie zdrowotne oraz przeprawy z samym PKBM. Warto się z nimi zapoznać, ponieważ tego nie opowie Wam żaden przedstawiciel PKBM – z oczywistych względów.

Bankowanie krwi pępowinowej ma skrajne opinie: od tego, że jest to tylko wywalanie kasy w błoto po opowieści rodziców, którzy znaleźli ratunek dla swoich dzieci właśnie w komórkach macierzystych.

Jakie wątpliwości budzi bankowanie krwi pępowinowej?

Zanim rodzice zdecydują się na bankowanie krwi pępowinowej, muszą zmierzyć się z falą opinii, komentarzy oraz samą konsultacją z przedstawicielem PKBM. Dużo pytań na temat bankowania krwi wydaje się być pozostawionych bez odpowiedzi lub są one rozwikływane w zależności od zajmowanego stanowiska.

Bankowanie krwi pępowinowej czy warto
Bankowanie krwi pępowinowej czy warto – fot. Jlhopgood

Komórki macierzyste się nie przydają

Jeśli chodzi o zabieg przeszczepiania komórek macierzystych tzw. autologiczny, czyli stosowanie terapii komórkami macierzystymi na osobie, od której te komórki pochodzą (dawca jest biorcą), to grono lekarzy jest zdania, że jest to zabieg bezsensowny. Krew pępowinowa chorego dawcy np. na białaczkę nie jest wolna od tej choroby i dlatego fundowanie przeszczepu komórkami macierzystymi ekstrahowanymi ze swojej krwi mija się z celem.

Natomiast leczenie komórkami macierzystymi może się okazać skuteczne zwłaszcza, jeśli pochodzą one np. od rodzeństwa chorego dziecka. Jest to już podobny materiał genetyczny, natomiast pochodzi on od na tyle bliskiej osoby, że szansa na powodzenie terapii leczniczej komórkami macierzystymi diametralnie wzrasta i jest nadzieją na powrót do zdrowia. Dlatego PKBM tak często podkreśla fakt, że zdrowy brat może uratować chorą siostrę.

Nie bez znaczenia również pozostaje fakt, że bankowanie krwi pępowinowej wspiera rozwój medycyny, która widzi szansę i nadzieję na leczenie licznych chorób tj. choroby krwi, nowotwory i cukrzyca właśnie w komórkach macierzystych pochodzących z banków krwi. Dlatego sam fakt oddania krwi pępowinowej do banku krwi może okazać się krokiem milowym w leczeniu w/w. chorób.

Wczesne odpępnianie dziecka

Krążą opinie, że by uzyskać jak najwięcej krwi do późniejszego bankowania krwi pępowinowej przez PKBM należy jak najwcześniej i jak najszybciej odciąć pępowinę. Domniemuje się, że ten zabieg jest wyjątkowo niekorzystny dla noworodka i powoduje późniejsze problemy z anemią. Nie jest to prawdą, gdyż i tak największym priorytetem dla personelu medycznego oraz dla rodziców jest zachowanie prawidłowego przebiegu porodu i zdrowie nowo narodzonego dziecka. Dlatego do za wczesnego odpępnienia dziecka nie dochodzi.

Pobierana krew do zestawu jest z materiału tzw. odpadowego i uważa się, że dla dziecka nie ma to żadnego znaczenia – jest to zarówno stanowisko PKBM oraz lekarzy, którzy profesjonalnie zajmują się tematem hematologii i transplantologii.

Zakażenie krwi pępowinowej

Największe wątpliwości budzi fakt, czy krew zostanie prawidłowo pobrana i czy krew nie zostanie zanieczyszczona przy pobraniu. Niestety tutaj nikt nie da gwarancji i tak naprawdę jedynie PKBM może ocenić, czy dostarczona próbka nadaje się do dalszego przechowywania.

Po dostarczeniu próbki może okazać się, że krew pępowinowa jest zakażona np. gronkowcem. Może tak się stać zawsze – mimo zachowania warunków czystości porodu, który sam w sobie sterylny nie jest. O tym, czy decydować się na bankowanie zakażonej krwi pępowinowej decydują rodzice. Ogromna większość rodziców po otrzymaniu takiej informacji od PKBM rezygnuje z dalszego bankowania – co specjalnie nikogo nie dziwi. Więc o tym czy całe bankowanie ma sens może zadecydować osoba, która pobiera krew ze sznura pępowinowego czy z łożyska.

W praktyce wygląda to tak, że rodzice opłacają „z góry” zestaw do pobierania krwi pępowinowej, zestaw jest wysyłany do PKBM i gdy materiał okazuje się być zakażony, to nijak nie można uzyskać zwrotu kosztów za zużyty zestaw. Ciężko również żądać rekompensaty finansowej od pielęgniarki, która pobiera krew pępowinową – gdyby masowo zaczęły się sypać pozwy od poszkodowanych rodziców, to taka sytuacja spowodowałaby fakt, że porodów nikt nie chciałby odbierać. Dlatego pobranie krwi pępowinowej to świadome „ryzyko finansowe” podejmowane przez rodziców.

Brak efektów komórek macierzystych

Dużo osób jest sceptycznie nastawionych do samej terapii komórkami macierzystymi. Zarzuca się, że komórki macierzyste nie są remedium na całe zło i bywa, że nie są wystarczającym sposobem na wyleczenie np. nowotworu przy równocześnie ponoszonych wysokich kosztach przechowywania krwi pępowinowej.

Równocześnie panuje opinia, że Polska jest krajem, który nadal w małym stopniu wykorzystuje leczenie komórkami macierzystymi, a terapia lecznicza z wykorzystaniem krwi pępowinowej to domena krajów zachodnich tj. Niemcy, USA.

Prawda jest taka, że badania genetyczne cały czas trwają i udoskonalają techniki leczenia komórkami macierzystymi. Większość leczenia komórkami macierzystymi to terapie eksperymentalne, które nie dają na nic gwarancji. Natomiast fakt wykorzystania komórek macierzystych może okazać się bardzo pomocny w leczeniu i może spowolnić lub zahamować rozwój danej jednostki chorobowej.

Bankowanie krwi pępowinowej to biznes

Opinie o bankowaniu krwi pępowinowej skupiają się często na jednym: aspekcie finansowym. Uważa się, że bankowanie krwi pępowinowej to doskonały biznes dla osób w jakikolwiek sposób związany z PKBM – lekarzy, laborantów, przedstawicieli handlowych itd. a najmniej na tym wszystkim korzystają rodzice, którzy zdecydowali się jednak na oddanie krwi pępowinowej dla banku.

Często zarzuca się również bardzo komercyjny sposób postępowania, który bazuje na graniu na emocjach i tworzeniu nadziei na wyleczenie ciężko chorego dziecka. W szkołach rodzenia przedstawiciele handlowi PKBM puszczają wzruszające filmiki, z których jasno i wyraźnie wynika, że pobranie krwi pępowinowej uratowało życie i zdrowie niejednemu dziecku. Dlatego sam sposób pozyskiwania klientów przez bank bywa dyskusyjny.

Prawda jest taka, że nikt nie pracuje za darmo, a utrzymanie banku krwi pępowinowej kosztuje. Równie duże koszta są zatrudniania specjalistów, laboratów, całej obsługi technicznej takiego laboratorium oraz samego banku. Przechowywanie, mrożenie, chłodzenie i ekstrakcja komórek macierzystych to sumy niewyobrażalne dla „zwykłego Kowalskiego”. Dlatego kwota bankowania krwi pępowinowej jest taka, a nie inna.

Bankowanie krwi pępowinowej opinie
Bankowanie krwi pępowinowej opinie – fot. Lindsey Turner

Bankowanie krwi pępowinowej – opinie i pytania z forum

Bankowanie krwi pępowinowej – czy warto?

Na to pytanie czy warto znajduje się jedyna odpowiedź: lepiej, by nie było Wam dane skorzystać z krwi pępowinowej. Jedynie sytuacja zdrowotna może zweryfikować pytanie, czy warto bawić się w bankowanie krwi pępowinowej. Podobna sprawa ma się z ubezpieczeniem np. na samochód. Co prawda ubezpieczenie auta jest obowiązkowe, ale również stanowi coroczny wydatek obciążający domowy budżet i jest zabezpieczeniem w razie np. wypadku.

Na to, jak ułoży się życie i zdrowie Waszej najbliższej rodziny często nie mamy wpływu – choroba nie wybiera i czasem mimo dbania o siebie i najbliższych (dieta, sport czyli zdrowy tryb życia) to choroba i tak lubi się przyplątać. Często są to także różnego rodzaju obciążenia genetyczne, przekazywane z pokolenia na pokolenie lub występujące gdzieś w rodzinie, w niedalekiej linii np. u dziadków. Bankowanie krwi pępowinowej przez wiele lat jest wtedy nadzieją na to, że komórki macierzyste zostaną wykorzystane w ewentualnej terapii leczniczej. A ta nadzieja kosztuje i to niemało.

Ile kosztuje bankowanie krwi pępowinowej?

Koszt samego zestawu do pobrania krwi pępowinowej to nie wszystko. Oprócz jednorazowego wydatku na zestaw do pobrania krwi pępowinowej czyli średnio ok. 2000 zł, należy rok rocznie uiszczać opłatę za samo bankowanie pobranej krwi. Dokładny cennik bankowania przedstawi przedstawiciel PKBM, który zaproponuje najkorzystniejszy dla rodziców zestaw, promocje i oszacuje koszt.

Koszt przechowywania krwi pępowinowej w banku krwi to cena 500-800 zł, którą trzeba uiszczać z roku na rok. Cena bankowania krwi pępowinowej zależy od pierwotnie wybranego zestawu do pobrania komórek macierzystych, wykupionego ubezpieczenia oraz innych opcji oferowanych przez PKBM. Jednak koszt bankowania krwi pępowinowej nie będzie mniejszy niż 500 zł na rok.

Termin płatności zbiega się z urodzinami dziecka, a do tego PKBM dba o to, by nie zapomnieć o wpłacie wysyłając maile oraz smsy z przypominajkami.

Jak długo płaci się za bankowanie krwi pępowinowej?

Do końca życia. Istnieje jednak opcja bezpłatnego bankowania krwi pępowinowej. Jednak wtedy należy ją po prostu nieodpłatnie oddać PKBM – bank prawdopodobnie wykorzysta Waszą krew w celach naukowych lub udostępni innym rodzicom w potrzebie. Należy się przy tym zrzec wszelkich praw do bankowanej krwi oraz zastrzec, że krew nie zostanie już wykorzystana na własny użytek. Jest to szlachetny cel, a oddanie krwi pępowinowej może uratować komuś życie.

Zobacz nasze inne wpisy

Brak komentarzy

Dodaj odpowiedź

0